Technologia

Bezpieczeństwo pracy w kopalniach – współcześnie i dawniej

Kopalnie stanowią miejsca zatrudnienia dziesiątek tysięcy osób w Polsce – mimo tego nadal brakuje wykwalifikowanych górników. Młodzi adepci szkół górniczych wybierają zazwyczaj pracę w zagranicznych firmach z powodu wyższych zarobków oraz większego bezpieczeństwa pracy.

Kopalnie od zawsze uważane były za miejsca niezwykle niebezpieczne – wszystko za sprawą trudnych warunków pracy, możliwości podziemnych wybuchów, zawaleń stropu, braku tlenu. Zazwyczaj to metan – bezwonny i bezbarwny gaz – wymieniany jest jako największe niebezpieczeństwo dla pracujących na kopalniach. W połączeniu z tlenem staje się on mocno wybuchowy, co prowadzi do zagrożenia życia. Wybuchy metanu prowadzą ze sobą do osuwania się stropów i przygniatania górników pod gruzami – nawet szybko prowadzona akcja ratunkowa nie daje pewności co do tego, czy uda się uratować uwięzionych pod ziemią.
Dawniej w celu wykrywania metanu wykorzystywano kanarki – te małe ptaszki, wyczuwając zagrożenie, przestawały śpiewać. Był to dla pracujących górników sygnał, że w powietrzu może znajdować się metan i konieczna jest ewakuacja. Na miejsce wysyłani byli wypalacze metanu – najczęściej byli to skazańcy, gdyż praca ta nierzadko kończyła się śmiercią.

Zabezpieczenia współcześnie

Obecnie do dyspozycji górników oddaje się nowoczesne detektory metanu, które potrafią wyczuć nawet niewielkie skupiska tego śmiertelnie groźnego gazu. Detektory montowane są w chodnikach, jak również powinna posiadać je większość osób pracujących pod ziemią – w praktyce bywa z tym różnie, zdarza się także, że mierniki są przestarzałe lub zepsute.
Współcześnie spory nacisk kładzie się przede wszystkim na odpowiednie wentylowanie chodników podziemnych. Pomagają w tym wyspecjalizowane wentylatory promieniowe o wzmocnionej konstrukcji – takie urządzenia mogą pracować bez przerwy kilka lat. Wszystko za sprawą materiałów o podwyższonej odporności na uszkodzenia, działanie wilgoci, pyłu.